Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poduszka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Pokusy, pokusy ...

Ciężka choroba ....
mało śpię, dużo jem, wyzywam, nie sprzątam, nie gotuję, klnę ...

a wszyscy i tak powiedzą, że to sesja :) 

Wyjść na dwór człowiek by chciał, w końcu wiązar kratowy już zaprojektowany, ale jak, jak? kiedy do uszka rama żelbetowa szepce "obciąż mnie śniegiem, obciąż mnie wiatrem..."
Węzeł drogowy też mnie kusi okropnie, więc jedyne, co mogę zrobić to zdać szybką relację.

Pierwsza sprawa - moja lawendowa rybcia !
Robiona (niestety) w absolutnym biegu, ale mam nadzieję, że efekt dość zadowalający :)
Wysłałam ja do Oliwiera z Marzycielskiej Poczty - tak, jak zakładała akcja "Uszyj uśmiech na dzień dziecka", razem z potworną kartką z historią rybki... :)
Pożegnanie wyglądało tak :

Zupełnie inna sprawa to dwie filcowe zakładki do książki, które wykonałam dla mojej Mamini, z okazji Dnia Matki, choć jak teraz myślę to chyba powinnam jej częściej robić prezenty, bo... czemu nie? :)
Wyglądały tak (tu zdjęcie nie powala jakością, bo nie miałam aparatu... ) 
Filcowa pani Żyraffffa oraz Jabłuszko
 
Tak nie śmiale zerka Pani Żyrafffa z książki :)

Popełniłam też pewną przeróbkę sukienki w kwiaty, z której zamierzam wrzucić pewien tutorial (pytanie brzmi czy pewne skrzyżowanie oraz pewna trasa kolejowa mi pozwolą, czy będą kazały się projektować w nieskończoność), zapowiedź wygląda tak:
Wśród tych wszystkich różności brakuje tylko tego, żeby mój blog stał się blogiem kulinarnych, ot co! Ale! Jako że nasza pogoda zmienia się z wiosennej na letnią, a potem jesienną średnio co dwa dni, polecam mieć zawsze w lodówce lody, które ostatnio prawie sama skonsumowałam ... lody bananowe z nutellą,
czyli - pokrój banana na kawałki, schowaj do zamrażarki. Po kilku godzinach wyciągnij i zmiksuj, dodaj kilka łyżek nutelli, wymieszaaaaaj porządnie i w pojemniczkach schowaj znowu do zamrażarki :) Pycha!
Teraz mam plan na lody truskawkowe, w końcu sezon się zaczyna, mam nadzieję, że okażą się jeszcze lepsze od bananowych, mmmm :)

Godzina namawia, by iść spać, więc dobranoc wszystkim i smacznych lodów życzę! ; )
(a przede wszystkim pogody na lody!)

wtorek, 13 maja 2014

Podaruj mi trochę słońca


Moje ostatnie prace to głównie filcowe etui, odpowiednio : z minionkiem, słoneczkiem oraz labradorem :)










Poza tym miałam zaszczyt wykonać dla pewnego małego mężczyzny 
filcową PUMBĘ na koszulce :)
Mam nadzieję, że wygląda przyzwoicie. 
In progress jest też poszewka  na podusię z pumbą, ach ci kochani Wujkowie :)


Bądź co bądź pogoda nastraja do szycia sukienek
jak czekoladowe ciastko do ćwiczeń z Ewą Chodakowską, 
a że czasu mam tyle, ile mięsa w parówce

to materiał wciąż czeka w pudełku, a przecież termin się zbliża jak wybory do europarlamentu!
Z serii nieciekawa-prywata:
Razem z moim Jabułkiem zakupiliśmy zupełnie

nie-nowe i nie-ładne rowery, w końcu wiosna, a bilety drogie, 
ale póki co czekają na swoją przemianę, 
niczym dziewczyny z Top Model na bogate życie...

Jak tylko wyjdzie trochę słońca i się uporamy z zabiegami upiększającymi 
to wrzucę zdjęcia przemiany naszych składaczków :D
Przy okazji gorące podziękowania dla p. Kasi, która wykonała dla mojego Jabułka
przepiękną skrzyneczkę na karty do Munchkina!




Tym miłym akcentem życzę miłego i bardziej słonecznego dzionka! 

niedziela, 6 kwietnia 2014

Niebezpiecznie leniwa niedziela


Zadań, zleceń, wyzwań coraz więcej, 
a tu taka leniwa niedziela się wkradła :)
Dzisiaj chciałam napisać nieco więcej na temat planów działania, 
niż na temat samego działania (choć o tym troszkę później). 
Mam przyjemność należeć do świetnej społeczności szyjących pań, panien i panienek z Poznania, 
które nie pozwalają człowiekowi (na szczęście!) popaść w rutynę.  
Zgodnie z zasadą "jeśli masz za mało czasu, znajdź więcej zajęć", 
podjęłam się obydwu "wyzwań" postawionych na forum,
pierwsze z nich to (można podejrzeć, link do grupy poniżej) : 
w którym to każda z nas uszyć ma sukienkę wiosenną.
Jak można odmówić, w końcu to najlepszy strój dla kobiety, który ja osobiście uwielbiam :) 
Wszystko pięknie, tylko jak zacząć? Pewnie od kupna materiału...
Weź się kobieto zdecyduj, gdy tam taaaaki wybór! 
Pewnie skończy się na tym, że uszyje z trzy sukienki, bo żadna nie będzie "dość dobra" :)
Taki los perfekcjonistów(-stek!).
Natomiast cel drugiego wydarzenia jest jeszcze bardziej cudowny.... 

to pomysł, w którym każda chętna osoba szyje coś, 
co może przypaść do gustu dzieciaczkom, 
które los potraktował chorobą.
Wygląda na to, że poza pierwszą sukienką mam okazję także do uszycia pierwszej maskotki, cudownie!


Do akcji może się przyłączyć każdy, kto czuje się na siłach, zachęcam gorąco! 
Strona wydarzenia ze wszystkimi szczegółami otwiera się po kliknięciu powyżej. 

Jest jeszcze jedno ekscytujące wyzwanie, którego się podjęłam,
tym razem celem pomocy istotom jeszcze mniejszym niż dzieciaczki :)
Myślę, że nie tylko ja uwielbiam psy, a szczególnie milusińskie labradory, 

dlatego właśnie wykonam etui z podobizną szczeniaka,  

na aukcję, która wspomóc ma fundację zajmującą się ich adopcją.
Mam nadzieję, że znajdzie godnego nabywcę :)
(Profil na facebook'u: Labradory )

Mnie tym samym w tym tygodniu udało się dokonać kolejnego filcowego białego etui,

z podszewką w różyczki i zapięciem magnetycznym, żeby telefon z niego nie uciekał,
które jutro trafi do właścicielki : 



oraz dokończyć wąsiaste broszki :)
Jedna już znalazła właścicielkę i mam nadzieję, że będzie się dobrze nosić (na piersi) !




Nie mogło też zabraknąć moich ulubionych filcowych literek,
tym razem w wersji żółto-różowej i większej, bo mają 17 cm wysokości,
razem z białymi kotkami będą piękną ozdobą do pokoju Poli,
a teraz jeszcze w "surowej" postaci :

Mam w głowie około stu pomysłów na kolejne stwory, 
chyba powinnam je spisać, żeby nie uciekły w nadmiarze emocji,
a tymczasem czas zabrać się za sukienkę, maskotki, torebkę, literki i inne!
Pozdrawiam i życzę dobrej (reszty) niedzieli.